SZEREG EKSPERYMENTÓW

Zaaranżował on sze­reg eksperymentów, w których wiązki elektronów były przepuszczane przez przesłonę z regularnie roz­mieszczonymi otworkami, następnie po przejściu przez tę siatkę czy sito wnioskowano o kierunkach ich dal­szego biegu. („Wnioskowano”, bo tak mawiają nau­kowcy z nadmiaru pedanterii. Zobaczyć można było tylko dowody pośrednie, w postaci plamek na błonia fotograficznej; że jednak coś musiało najwidoczniej plamki te spowodować, więc „wnioskowano” z fotogra­fii o torze postulowanego jako owo „coś” elektro­nu.) Okazało się, że elektrony nie przechodzą przez sita jako jedna wiązka i nie rozpraszają się też losowo na wszystkie strony. Z sita wychodził szereg oddziel­nych, regularnie rozmieszczonych wiązek.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Cześć. Jestem Marian a to blog, który prowadzę. Bardzo się cieszę, że tu jesteś i czytasz to co mam do powiedzenia. Mam nadzieję, że treści moich wpisów będą do Ciebie przemawiać i zostaniesz ze mną na dłużej 🙂