WEWNĄTRZ SŁOŃCA

Wędrując wewnątrz Słońca promieniowanie gamma jest wciąż absorbowane i reemitowane i w końcu staje się światłem słonecznym zupełnie zno­śnym i przyjemnym. Taki spływ energii, 20 000 lat wędrówki w solamym gąszczu, kończy się krótkim sprintem przez atmosferę Słońca. Ten ostatni bieg trwa tylko kilka sekund, lecz nim promień opuści Słońce na zawsze, każdy atom na powierzchni gwia­zdy zapisuje na nim swe posłanie. Takie właśnie od­dzielne wpisy oddzielnych atomów odcyfrowujemy jako linie w widmie słonecznym.Osłona Słońca tłumi zatem żar: gdyby przepuszczała go dziesięciokrotnie więcej, jasność gwiazdy wzrosła­by tysiąckrotnie. Na Ziemi oceany by wyparowały, a skały stopiły się i zagotowały jak kasza. Ziemię osłania również jej własna atmosfera, która kontroluje intensywność i rodzaj bombardującego ją promienio­wania.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Cześć. Jestem Marian a to blog, który prowadzę. Bardzo się cieszę, że tu jesteś i czytasz to co mam do powiedzenia. Mam nadzieję, że treści moich wpisów będą do Ciebie przemawiać i zostaniesz ze mną na dłużej 🙂